„Jacek i Agatka” – sentymentalna recenzja książki

Pamiętam to dokładnie. Prawie cztery lata temu byłyśmy z moją straszą córką (młodszej wtedy jeszcze nie było na świecie) na konkursie pianistycznym w Rzeszowie. Miasto tak nas ujęło, że konkursowe szranki zupełnie zeszły na plan dalszy, a my zwiedzałyśmy. Dwukrotnie odwiedziłyśmy Muzeum Dobranocek i za każdym razem, jak zaczarowane, wpatrywałyśmy się w Jacka i Agatkę.

Z dzisiejszego punktu widzenia dwie bukowe kulki z malowanymi buźkami i czarne rękawiczki. Ot, co. Ale pomyślmy chwilę – my, dzieci Disney’owskich superszybkich animacji – jak to musiało działać w latach 60-tych? Nie tylko dlatego, że była to pierwsza dobranocka emitowana w Polskiej Telewizji; ale przede wszystkim dlatego, że do tej pory nikt w taki sposób, jak pani Zosia (słowami Wandy Chotomskiej) nie mówił wcześniej do dzieci.

Oto Jacek, ciekawski rozrabiaka i jego roztropna, wspaniałomyślna starsza siostra, Agatka. Ich przygody, dylematy, problemy, radości i troski, okazują się być uniwersalne, co udowadnia Wydawnictwo Wilga.

Wydawnictwo przygotowało właśnie w Serii z niezapominajką książkę o Jacku i Agatce – „Jacek i Agataka”, Wanda Chotomska, Adam Kilian, Wilga, Warszawa 2018.

Dziewięć przygód zilustrowanych przez Katarzynę Piątek, ale są to ilustracje inspirowane pracami Adama Kiliana i doskonale wkomponowują się w całość. Wizerunki postaci są oczywiście projektu ich autora. Podobnie jak teksty – niezmienione słowa Wandy Chotomskiej, dowcipne, poprawne, tak… niedoścignione.

Oprócz przygód drewnianych laleczek, na końcu książki zamieszczono wspomnienia dzieci autorów, oraz samego Adama Kiliana.

Czytam dziś „Jacka i Agatkę” mojej dwuletniej Oldze i nie mogę się nadziwić, jak to jest, że te rymy; wersy, które same układają się w piosenki, tak bardzo do niej przemawiają. Że wciąż przybiega z tą książką i woła: „Mamo, dzieci!”. I czytamy: o Wystawie zwierząt, o Jasiu i Małgosi, o Czarnym Piotrusiu, Podróżach bocian czy o (mojej ulubionej) Karolince, co miała kłopoty z wymową.

Ja nie pamiętam „Jacka i Agatki” z telewizora, ale kompletnie nie mam z tym problemu. W tę sentymentalną podróż wyruszam z moimi dziećmi i mam nadzieję, że ta estetyka otworzy im w przyszłości drzwi do świata sztuki, literatury czy teatru (jak dzieciom autorów, nomem omen!).

Gorąco polecam,
Kalina Cyz

Jacek i agatka

Jacek i Agatka

Wanda Chotomska
Adam Kilian
wyd. Wilga, 2018
wiek: 3+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz