Muzyka

„Pan Dzień Dziecka i Calineczka. Kasia i Pippi na tropie. Radiowy koncert dla dzieci” – recenzja płyty

Ta płyta jest szybką (trwającą zaledwie 53 minuty) podróżą dookoła świata. Pokazuje dzieci z różnych krajów: ich język, zwyczaje, wierzenia i kulturę. A zaczyna się od tego, że ulubienica dzieci – Pippi – gubi Calineczkę, którą dostała pod opiekę od Pana Dzień Dziecka.

[ Czytaj więcej ]

„Chopin dla ucha malucha” – recenzja płyty

Nakładem firmy fonograficznej DUX ukazała się płyta dla dzieci z wyborem 20 kompozycji Fryderyka Chopina.To kolejne „poważne” przedsięwzięcie tego wydawnictwa, adresowane dla dzieci. W ramach cyklu wydawniczego „Opracowania dla dzieci” wydano ubiegłym roku Obrazki z wystawy Modesta Musorgskiego, a wcześniej bajkę Piotruś i Wilk Sergiusza Prokofiewa. Seria dla najmłodszych melomanów zapowiada się zatem bardzo obiecująco….

[ Czytaj więcej ]

„A ja nie chcę spać!” – recenzja płyty

„Jak wygląda wiatr – bardzo chciałabym wiedzieć…” – wciąż pobrzmiewają mi w głowie słowa zaczynające płytę Ani Brody „A ja nie chcę spać!”. A potem: „Siedzieli na ganku w wiankach z majeranku…” i jeszcze „Lala lalala lili nie będziemy się martwili”. I noga podskakuje do taktu, i usta chcą się szerzej otwierać do śpiewu…

[ Czytaj więcej ]

„Dawne piosenki, bajki baśnie dla dzieci w wykonaniu artystów XX wieku”– recenzja płyty

Cichy szmer starych winylowych płyt wydobywający się z gramofonu ma czar, któremu trudno się oprzeć – tak samo jak stare piosenki, będące obecnie sentymentalnym świadectwem historii. Czar ten działa na nas, dorosłych, ale czy zadziała na dzieci? Czy będą chętnie śpiewać piosenki Mieczysława Fogga czy Miry Grelichowskiej?

[ Czytaj więcej ]

„Stare radyjko gra dla dzieci”– recenzja płyty

Mam fantastyczną płytę pewnego polskiego zespołu, posłuchajcie! – powiedziałam znajomym, wkładając do odtwarzacza płytę „Stare radyjko gra dla dzieci”. Nikt nie zorientował się, że to płyta z muzyką dla dzieci. Dlaczego? Ponieważ muzycy z Old Time Radio potrafili stworzyć muzykę dla najmłodszych, która nie brzmi infantylnie.

[ Czytaj więcej ]

„Piosenki do grania na nosie” – recenzja koncertu

Zawsze się zastanawiam, czemu koncerty grywa się w przestrzeni z siedzącą widownią. Od kiedy jazz pojawia się w filharmoniach czy salach teatralnych, stało się to mało interesujące, skostniałe i nudne. Jazz potrzebuje pubu, papierosowego dymu i towarzyskich rozmów. A jakiej przestrzeni potrzebuje koncert rockowy? Ogromnej! Z miejscem do tańca i szaleństw w tłumie. Szczególnie, gdy

[ Czytaj więcej ]