Mała Miffy – nauczycielka życia i sztuki

W literaturze dla dzieci nie brakuje królików. Jest biały, ciągle w pośpiechu, królik Lewisa Carrolla, jest uciekający przed swą mamą Runaway Bunny Margaret Wise Brown, jest królik Piotruś z opowiastek Beatrix Potter…

Miffy – malutka królicza dziewczynka jest na ich tle wyjątkowa. Miffy jest współczesna, nowoczesna, nieklasyczna. Wprowadza swoich odbiorców w życie nie za pomocą metafor czy alegorii, przeżywa bowiem życie wprost (widzimy to na przykładzie Urodziny Miffy czy Miffy w zoo). Ponadto, co równie ważne, Miffy jest dziewczynką, której udało się zrobić światową karierę…

Miffy jest najpopularniejszą bohaterką książek tworzącego już od ponad pięćdziesięciu lat dla dzieci Holendra Dicka Bruny. Brunie udało się stworzyć produkt, który mimo znamion komercyjności, jest nadzwyczaj wartościowy. Wartość ta przejawia się w zarówno w koncepcie i treści serii książek o Miffy, jak i (a może jeszcze bardziej) w ich artystycznej formie.

Treść – życie…

Świat Miffy jest bezpieczny, spójny i niemal idealny. Miffy jest wymarzonym przez rodziców dzieckiem, zesłanym przez anioła (z jej narodzin cieszą się też zwierzęta). Miffy ma kochających rodziców, pełną ciepła mamę i pomysłowego tatę oraz kochających babcię i dziadka, którzy obdarowują ją wspaniałymi prezentami. Ma przyjaciółki, z którymi miło spędza czas. Ma też nieco zwariowaną ciotkę, która organizuje huczne przyjęcie dla przyjaciół Miffy, ma sympatycznego wujka, który zabiera ją w podróż samolotem nad morzem. Świat społecznych relacji Miffy jest bardzo rozległy, o czym dowiadujemy się z opowieści o jej przygodach (które kolejno będą ukazywać się w Polsce).

Miffy jest jak mała czteroletnia dziewczynka z miasta, stąd bierze się horyzont jej świata. Ma swój pokój z mnóstwem ulubionych zabawek i szafą wypełnioną ślicznymi sukienkami. Wyjeżdża latem z mamą pod namiot, chodzi na plażę, nocuje u przyjaciółki, bawi się na placu zabaw, zimą jeździ na łyżwach i lepi bałwana.

Miffy ma bogaty świat wewnętrzny. Jest marzycielką… Chciałaby mieć rower, chciałaby spotkać przyjaciela z innego świata… Opiekuje się ptaszkiem znalezionym w śniegu, boi się szpitala, płacze z powodu zaginięcia ukochanego misia, bardzo przeżywa fakt, iż zdarzyło jej się ukraść cukierka, pragnie się więc zrehabilitować… Przeżywa bolesne momenty, takie jak śmierć babci. Wszystko, co przeżywa, czyni ją wiarygodną, a jej świat – prawdopodobnym.

W najnowszych książkach Bruny poznajemy dalsze obszary świata doświadczanego przez bohaterkę. Miffy jest aktywną, otwartą dziewczynką – chodzi do galerii sztuki, doświadcza różnic między światem rzeczywistym a przedstawianym (ogląda m.in. prace Matisse’a, Mondriana, z których to inspiracji wyrosła), a potem sama próbuje tworzyć własną galerię z obrazami. Innym razem poznaje przyjaciółkę o innym kolorze skóry; dzięki temu spotkaniu bohaterki, we wspólnej zabawie, doświadczają wartości różnic kulturowych.

Choć Miffy jawi się jako indywidualność z subiektywnymi doznaniami, zaprojektowana została tak, by dawać małym odbiorcom możliwość korzystania z jej pomysłów i wyraźnego identyfikowania się z nią i jej codziennym życiem.

Forma – sztuka…

Miffy stała się ikoną nie tyle za sprawą historyjek i przygód, jakie przeżywa, ile za sprawą formy, jaką bohaterce nadał autor. Jest rozpoznawalna na całym świecie, jednocześnie ma wiele nieudolnych wersji naśladowczych (np. japońska Hello Kitty czy koreański miś Remo). Mimo swej popularności, nigdy nie stała się kiczowatą kalką. To oryginalna postać w morzu wizualnej produkcji dla dzieci; to dzieło sztuki.

By oddać wewnętrzną naturę Miffy i stworzyć jednocześnie przekonywujący wzorzec, autor dał sobie do dyspozycji niewiele: dwa punkty i mały krzyżyk. To niełatwe zadanie. Decyzje Dicka Bruny, który zawsze pokazuje Miffy en face, są przemyślane, wypracowane i, co najważniejsze, pozbawione nadmiaru. Miffy potrafi być zachwycona, zainteresowana, zadziwiona, zadowolona, smutna, refleksyjna i śpiąca – zawsze wyraża inny stan, choć formalnie jest jak ideogram. Podobnie uproszczoną formę mają zwierzęta, które Miffy spotyka – mają wyważone proporcje, ich charakter oddany został w zasadzie tylko zarysem bryły i kolorem, adekwatnie, bez zbędnych udziwnień.

To odważne zerwanie z tradycją ozdobnych przedstawień graficznych w twórczości dziecięcej ma swoje źródło w inspiracji Dicka Bruny modernizmem, a szczególnie neoplastycystami z ruchu De Stijl, których celem było uczynienie architektury i malarstwa funkcjonalnymi, pozbawionymi dekoracyjności. Bruna korzysta z ograniczenia grupy w zakresie barw: do czarnego i białego oraz intensywnych kolorów podstawowych (choć wypracowuje tzw. kolory Bruny / Bruna’s colours: pomarańczowy, niebieski, zielony, żółty), dla uzyskiwania efektów iluzji przestrzeni. To stąd bierze się nieprzemijalna nowoczesność naszej bohaterki i jej świata.

Znaczący z punktu widzenia formy jest projekt rozkładówki w książkach Dicka Bruny. Lewą stronę zajmują cztery wersy rytmicznego tekstu wkomponowanego w przestrzeń strony centralnie, na białym tle; z tekstu wzrok wędruje ku przypisanej mu po prawej stronie ilustracji, zwykle wypełnionej kolorowym tłem. Większość kompozycji Bruny jest prosta, ustawiona centralnie i symetryczna, obiekty mają właściwą sobie wagę, dając obraz doskonale dopasowany do zdolności percepcyjnych małego dziecka.

Podsumowując…

Nasza mała bohaterka Miffy jest prawdziwą nauczycielką życia, sposobów przeżywania codzienności i celebrowania świąt. Poprzez nadaną jej przez Dicka Brunę formę, dyskretnie wprowadza w świat sztuk wizualnych i za pośrednictwem swej szczególnej konwencji artystycznej uczy małe dzieci patrzenia na dzieło sztuki.

dr Małgorzata Cackowska, Uniwersytet Gdański

(za: materiały prasowe wydawnictwa Format)

(Dodano: 2008-11-28)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz