„Kaktus, wierny przyjaciel” – recenzja książki

Ha, kto nie chciałby mieć psa?! Na ten temat już kilka książek powstało i wiadomo wszem i wobec, że mało jest takich dzieci na świecie, które w tym momencie podniosłyby rękę. A jeszcze takiego psa jak Kaktus! To dopiero jest pociecha i pożytek!

Główny bohater powiastki Barbary Gawryluk jest brązowym kundlem kupionym w schronisku i odratowanym ze szponów strasznej śmierci. Poprzedni właściciel przywiązał go drutem do drzewa i zostawił w lesie (niestety, to się zdarza i uważam, że należy dzieci uwrażliwiać na ten problem). W zamian za zapewnienie normalnego, ciepłego domu Kaktus jest bardzo wdzięczny (wiem coś o tym, bo sama miałam psa ze schroniska – nie da się opisać tej radości, jaką okazywał, gdy wracałam do domu ze szkoły!). Jest psem wesołym i rozbrykanym, ale także bardzo mądrym i ułożonym, potrafiącym zachować powagę, gdy sytuacja tego wymaga. A co najważniejsze: jest najlepszym przyjacielem swoich opiekunów Wojtka i Weroniki. Dzięki niemu dzieci dostały w szkole szóstki.
Książka jest przedstawieniem wycinka życia rodziny, w której psiak zamieszkał. Nie obyło się oczywiście bez pewnych przygód, jak na przykład: pobyt w leśniczówce, wizyta w szkole podczas pokazu umiejętności psów policyjnych, tropienie psa Korala, pożarcie połowy blachy ciasta z jabłkami, Wigilia (właśnie na Wigilii akcja książki się kończy i uważam, że to dobry czas, by ją kupić i najlepiej włożyć pod choinkę). A do tego wszystkiego pies doczekał się własnego bloga, który prowadzą dzieci. Bo Kaktus jest psem wyjątkowym!

Kundelka pięknie sportretowała Aneta Krella-Moch. Lubię jej kreskę, bo zarysowane nią postaci są zawsze sympatyczne, uśmiechnięte i po prostu takie, że nie sposób ich nie lubić. Zwłaszcza Kaktusa, który przez wielki czarny nos sprawia wrażenie pluszowej zabawki. Bardzo ciekawym zabiegiem jest umieszczenie w książce u góry każdej strony małej ikonki z wizerunkiem psiaka – jest ich sześć, więc nie ma się wrażenia powtarzalności.

Ta powiastka, już trzecia część z serii o Kaktusie, pełna jest ciepłych uczuć i emocji. Nie znajdziemy w niej przemocy, za to dowiemy się, jak należy obchodzić się ze zwierzętami, co potrafią i czy czują. A wynika z niej, że tak i to bardzo wiele! Nie wiem, jak Państwo, ale gdybym spotkała takiego dzielnego Kaktusa, to nie wahałabym się ani chwili i natychmiast zaprosiła go do własnego domu. Książkę polecam tym, którzy mieszkają już z czworonogami, jak i tym, którzy jeszcze się nad tym zastanawiają.

Agata Hołubowska

nasza ocena: 5
kaktus
Kaktus, wierny przyjaciel
Barbara Gawryluk
il. Aneta Krella-Moch
wyd. Literatura, Łódź 2010
wiek: 3+

(Dodano: 2011-01-04)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz